"Moi klienci pewnie o tym nie myślą, ale zdjęcia to rodzaj walki z upływem czasu. Gdy zamyka się migawka, błyska flesz, na mgnienie oka czas zatrzymuje się. Te zdjęcia to przesłanie dla potomnych: byłem tu, istniałem, byłem młody i szczęśliwy… I komuś zależało na mnie na tyle, że zrobił mi zdjęcie."